Pages

środa, 24 lutego 2016

Planer posiłków

Postawiłam przed sobą wyzwanie planowania posiłków przez jakiś czas. Długo w Internecie szukałam planera, który by spełniał moje oczekiwania. Pomyślałam, że jak już mam się organizować, to może warto zrobić to ładnie :).
Przygotowałam sobie własny planer posiłków, który jest prostym i wygodnym formularzem. Prototyp :) Zobaczymy jak się sprawdzi :).


Dołączyłam do niego również listę zakupów. Od razu widzę, co muszę kupić, a co już mam.U mnie funkcjonują obecnie 4 typy posiłków: śniadanie (ok godz. 8), drugie śniadanie (ok. godz. 12), obiad (ok. godz. 16) i kolacja (ok godz.19). Staram się jeść regularnie. Ograniczyłam pieczywo, nabiał i tłuste mięso. Do pracy często zabieram pudełka z jedzeniem. 
Dodam, że warto spisać sobie ulubione potrawy ( pokaźną ilość) i nigdy więcej, nie zastanwiać się co dzisiaj na obiad czy kolację.


Mam nadzieję, że planowanie posiłków obniży wydatki na żywność, bo odkąd prowadzę nasz budżet domowy widzę jak dużo wydajemy na ten cel.

Czy Wy korzystacie z planerów  do planowania posiłków czy idziecie na żywioł? :)

Życzę Wam udanego tygodnia.

12 komentarzy:

  1. Sprawy związanie ogólnie z kuchnią nie należą do moich ulubionych. Nie lubię gotować. Do tej pory szłam na żywioł i często będąc już w sklepie myślałam co zrobić na obiad. Od kilku dni "planuję" posiłki na dwa dni do przodu. Zaczęłam również tak jak Ty spisywać ulubione dania. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spisanie ulubionych dań bardzo ulatwia sprawę :) Nie jemy w kółko tego samego, u nas zawsze królował makaron, aż do znudzenia :) Pozdrawiam

      Usuń
  2. Z plenerów samych w sobie jeszcze nie korzystałam. Prędzej przed pójściem na zakupy zapisywałam na karteczce co mogę wykonać z rzeczy, które już są w domu licząc śniadania, obiady, kolacje, a na drugiej kartce ewentualnie dopisywałam co trzeba dokupić. Taki a'la plener na 2-3 dni, jeszcze na tydzień się nie pokusiłam, ale wszystko przede mną. Na razie odkrywam nowe smaki, bez mięsa (poza rybami i owocami morza, które również ograniczam do minimum), ale jak już będę miała kilkanaście swoich ulubionych potraw to wiem, że tworzenie planu na cały tydzień będzie o wiele łatwiejsze. Również zapisuję wszystkie żywieniowe wydatki i tak jak widzę, na razie mieszę się w założonym 1000 zł, na dwie dorosłe osoby.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do tej pory robiłam podobnie. Teraz próbuję wskoczyć na wyższy level :) Pozdrawiam serdecznie i życzę miłego weekendu.

      Usuń
  3. Fajny pomysł na organizację - ja to właśnie mam ten problem że robię listy - idę do sklepu zapominam połowy rzeczy - a jak przychodzę do domu okazuje się że nie kupiłam czegoś. Nie wiem czy udałoby mi się zrobić zakupy na cały tydzień. Tym bardziej że produkty w sklepach są teraz takie że po 3- 4 dniach się psują- czasem nawet wcześniej...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A korzystasz z tej listy? Czy to jest tak, że chowasz do portfela i jej nie wyciągasz? :)

      Usuń
  4. przyda mi się coś takiego! mam zamiar tak planowac posiłki jak już będę mieszkać z chłopakiem, bo na razie dla siebie samej jednej rzadko kiedy gotuję ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że Ci się podoba :) Pozdrawiam serdecznie

      Usuń
  5. O! Wezmę i wydrukuję! To na pewno. Nie wiem czy skorzystam, bo takie myślenie o tygodniowym jedzeniu to trochę nie bardzo ja, ale może się zdecyduje, bo w końcu to by ułatwiło sprawę i może nie jadłabym wiecznie tego samego...

    Pozdrawiam,
    Mówiąc Słowami :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Korzystaj do woli :). To prototyp, zobaczę jak się sprawdzi :) Pozdrawiam serdecznie

      Usuń
  6. Pomysł planowania posiłków bardzo mi się podoba. Planer już wydrukowałam, teraz tylko muszę przetestować, jak to będzie wyglądać w praktyce :)

    OdpowiedzUsuń