Pages

środa, 23 marca 2016

5 sposobów jak oszczędzić przed świętami?


Zbliżają sie kolejne święta, a budżet nie jest z gumy. Usłyszałam dzisiaj, że tego roku organizacja świąt będzie nas kosztować o 5 procent więcej niż w ubiegłym roku. Co ciekawe, najdroższe będą warzywa, co spowodowane jest ubiegloroczną suszą.



Mam kilka sprawdzonych sposobów jak nie wydawać za dużo przed świętami.

1. Planuj organizację świąt. Tak jak każde większe uroczystości rodzinne  takie jak  ślub czy przyjęcie urodzinowe planuję też święta. Pomimo tego, że obecnie ciągle szukam sposobów na oszczedzanie tę zasadę wprowadziłam już dawno. Unikam dzięki temu większych dziur w budżecie oraz jestem w 100% zadowolona z tego jak przystrojony jest mój dom lub co, znajdzie się na moim stole.
Planuję na ile osób chcę zorganizowac uroczystość, co przyrządzić do jedzenia, wystrój domu i stołu.

2. Określam budżet. Nie ma zmiłuj. Skoro wiem co, chcę zrobić do jedzenia, to wiem też, ile będę potrzebowała produktów, a to przekłada się na moje finanse. Wiem jakie są ceny w sklepach, mogę mniej więcej określić ile będą mnie kosztowały zakupy ( zawsze zaokrąglam kwoty). Jeśli wiem, że przekroczę budżet to albo ograniczam ilość potraw ( i tak czesto planujemy za dużo) lub szukam zamienników.

3. Sporządzam listę zakupów, którą zawsze zabieram na zakupy. Trzymam się jej sztywno, nie kuszą mnie żadne promocje. Przygotowuję ją wcześniej i jeśli znajdę coś w promocji z długim terminem ważności, kupuję. Unikam tłumów w sklepach przed świętami.

4. Przeglądam osozoby z poprzednich lat. Jeśli nic nie znajdę, co mnie stysfakcjonuje, to myślę o tanich sposobach na zmianę dekoracji. W tym roku postawiłam na naturę i przyniosłam do domu gałązki brzóz, które wstawiłam do wody i po tygodniu zaczęły się zazieleniać, posiałam rzeżuchę, pomaluję samodzielnie jajka w fantazyjne wzory.

5. Planuję porządki i niezbędne środki czystości i szukam okazji cenowych. Kiedyś sprzatałam wszystko przez 2-3 dni. Teraz rozkładam czynności na dłużej, dzięki temu nie jestem umęczona i zła.
Ten punkt może nie wiąże się bezpośrednio z finansami, ale jest ważny :).

To takie najważniejsze czynności. Dzięki temu  nie marudzę jakie te święta są drogie, ile mnie kosztują. Najważniejsze to zapomieć o zasadzie " zastaw się a postaw się". W końcu to tylko dwa dni. 

Jak Wam idą przygotowania do świąt?

6 komentarzy:

  1. A ja myślę, że przy dobrej organizacji Wielkanoc jest praktycznie nieodczuwalna w kosztach.

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo mi się podoba Twój plan - pozwala wszystko rozsądnie rozłożyć, i koszty i nakłady pracy. Przeraża mnie, że w najważniejszych dla Chrześcijan świętach wielu ludzi widzi tylko stół pełny jedzenia, nie myśląc w ogóle o duchowych aspektach, i wolą spędzać noce gotując dwudzieste danie lub piekąc czwarty rodzaj mazurka, niż skupić się na tym, co właściwie świętujemy.
    Poza tym, widzę w swoim otoczeniu wiele osób, które działają totalnie bez planu i potem wiele niepotrzebnie kupionych składników się po prostu marnuje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam podobne spotrzeżenia to Twoich. Duchowa idea świąt gdzieś jest pomijana, niestety. Ja w tym roku przygotowałam niewiele jedzenia i nic się nie zmarnowało. Pozdrawiam

      Usuń
  3. Chętnie skorzystam następnym razem. Znowu wydałam więcej niż zaplanowałam;)
    Radosnych Świąt!
    Pozdrawiam serdecznie-D.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję poświątecznie :). Następnym razem będzie lepiej :). Pozdrawiam

      Usuń