Pages

czwartek, 31 marca 2016

Od postanowień do działania - podsumowanie 03/2016


Dzisiaj jest ostatni dzień marca. Pomyślałam sobie, że czas pędzi jak szalony, przecież niedawno był styczeń. No cóż, jakoś trzeba z tym żyć :).
Marzec upłynął mi na spisywaniu wydatków, czytaniu książek, także tych o finansach, przygotowywaniu się do świąt i planowaniu ogrodu, sianiu pomomidorów i ziół i dbaniu, żeby te rośliny nie umarły :). 

Dzisiaj jest dobry czas na podsummowanie wydatków w marcu.


Prezentowane wydatki to koszty utrzymania dwóch dorosłych osób. Oboje z mężem pracujemy, nasze zarobki są zmienne. Oboje dojeżdżamy do pracy środkami komunikacji publicznej lub ze znajomymi. Uprawiamy działkę, przygotowuję własne przetwory, dzięki temu wiemy, co jemy. Chcemy  jeść zdrowo, ale nie drogo. 

Dochody:

Dochód 1
2070,60
Dochód 2
2399,23
Dodatkowe 1
0,00
Razem
4.469,83


W tym miesiącu nie mieliśmy żadnych dodatkowych dochodów. Mój mąż otrzymał wynagrodzenie podstawowe plus za kilka nadgodzin.

Wydatki stałe:

Energia elektryczna
220,98
Woda + ścieki
50,00
Gaz
0,00
Opał
280,00
Wywóz śmieci
30,00
Abonament za telefony
250,00
TV + Internet
178,88
Kredyt 1
571,05
Kredyt 2
234,67
Kredyt 3
97,44
Kieszonkowe
200,00
Żywność w tym święta 362,33
1178,95
RAZEM
3.291,97

Rachunek za energię elektryczną jest za trzy miesiące, więc nie jest źle :). W tej rubryce pojawiła się nowa kategoria, a mianowicie kieszonkowe. Pomyślałam, że muszę wprowadzić coś takiego, aby każde z nas nie miało uczucia zaciśniętego pasa w związku z  oszczędzaniem. Każde z nas robi z tą kwotą co chce i druga strona nie może w to ingerować. Można je wydać na swoje zachcianki, hobby czy na prezenty. Mój mąż bardzo ubolewał, że nie może mi zrobić żadnej niespodzianki, bo rozliczam go co do grosza ;). Każde z nas ma po 100 zł. Oczywiście z tego szcześcia, że mam " dodatkowe" pieniądze najpierw je odłożyłam, po czym wydałam je na zestaw do robienia paznokci hybrydowych :). Mój mąż dołożył mi 50 zł w ramach prezentu na dzień kobiet. Pierwszy raz zrobiłam zakup z myślą o oszczednościach. Koszt wykonania paznokci hybrydowych u kosmetyczki wynosił mnie 50-60 zł, chodziłam co 2-3 tygodnie więc, pomyślałam że zwóci mi się to po 3 użyciu. Jest wiosna i też chcę o siebie zadbać :) Zabrzmiało to jak tłumaczenie się, ale tak nie jest :).

Kategoria żywność, hmm... najbardziej dla mnie emocjonująca :). Jeszcze nigdy nie byłam taka skrupulatna, co do zapisywania wydatków i pilnowania pieniędzy. Jak wiecie założyłam 600 zł na ten cel. Z bólem serce muszę przyznać, że nie udało się. Obecnie jestem na diecie, ktora może nie jest bardzo droga ale niektóre produkty podbijają ogólne koszty, jak choćby mleko sojowe łosoś czy avocado, którego jem sporo. Jednak uważam, że w tej kategorii mam sukces w porównaniu do ubiegłych miesięcy gdzie wydawałam 1200 zł. 
Na organizację świąt wydaliśmy 362,33 zł. Cześć z Was powie, że dużo, ale już tłumaczę co w tej kategorii się znalazło. Pierwszy raz postanowiliśmy, że uwędzimy własne mięso i zrobimy swojską kiełbasę.  Ponad 200 zł to zakup mięsa. Udało się i przez najbliższe 3-4 miesiące mój mąż nie musi kupować wędliny na kanapki.
Nie sądziłam, że będę czuła dumę ze zrobionej własnoręcznie kiełbasy :)

Wydatki zmienne:

Dojazdy do pracy 1
80,00
Dojazdy do pracy 2
50,00
Kosmetyki/Chemia
67,11
Zachcianki
26,34
Wyjazdy
46,00
Opłaty bankowe/poczta
23,50
Prezenty
12,36
Odzież
99,00
Weterynarz
0,00
Lekarz/zakup leków/badania
205,48
Razem
609,79













Uzupełniłam zapasy chcemiczne i oddzieliłam je od kategorii jedzenie, co dało jasny pogląd na to ile faktycznie wydawałam na kosmetyki i chemię. Zachcianki wyjątkowo nisko, to zakup gazety i słodyczy mojego męża.
W związku z tym, że schudłam ponad 7 kg musiałam kupić nowe spodnie. Dieta ma to do siebie, że nie tylko jedzenie nie należy do najtańszych, to jeszcze muszę uzupełniać garderobę. Na pewno w kwietniu zrobię większe zakupy, ponieważ otrzymałam zniżki od 35% do 20%.
W związku z dietą musiałam porobić wszystkie badania począwszy od krwi skończywszy na usg tarczycy. Nie wszystkie udało mi się zrobić na NFZ. Czeka mnie jeszcze wizyta u endykrynologa.

Generalnie miesiąc nie był zły pod względem finansów. Testuję zapisywanie wszystkiego w zeszycie i idzie mi znacznie lepiej niż jak to zapisywałam w komputerze. 

Jak Wam minął marzec? Udało Wam się zaoszczedzić czy wydatki świąteczne Was poskromiły?

20 komentarzy:

  1. Gratuluję fajnego wyniku w kategorii "energia".
    A wiesz, że ja też intensywnie zastanawiam się nad zestawem Semilac Starter ( a może polecisz mi coś innego?)
    No i gratuluję 7 kg :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Jest to dla mnie ogromny sukces. Semilac jest drogi i jak dla mnie ma za duże opakowania:) ja używam firmy tiffton. Wolę mieć więcej kolorów

      Usuń
  2. Wow, widzę że u Ciebie same sukcesy :)
    Gratuluję serdecznie!

    Powiem Ci, że fajny pomysł z tym kieszonkowym - mała rzecz a cieszy i każdy ma jakąś swoją przestrzeń :)


    Mam nadzieję, że kwiecień będzie jeszcze bardziej udany!
    Justyna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, największy to chyba te kilogramy :) finase jakoś dają radę :)

      Usuń
  3. Wow ale Ty jesteś zorganizowana. Zazdroszczę ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, ale jeszcze mnóstwo pracy przede mną :)

      Usuń
  4. Podziwiam Twoją organizację!!!!
    uściski i udanego weekendu:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Hej, gratuluję sukcesów!! A z tymi kieszonkowymi super pomysł, może też je wprowadzę za jakiś czas. Na pewno Mąż by się ucieszył:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:) mój mąż się ucieszył :)

      Usuń
  6. My się zmieściliśmy w naszych założeniach :) Mimo że wagowo u nas w normie to i tak jakoś brakuje wiosennych ciuchów, więc zakupy się szykują ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super, czasem trzeba uzupełnić garderobę :)

      Usuń
  7. super! kieszonkowe super sprawa! mój mąż też był zadowolony jak to wprowadziłam... a jak się zdziwił, że nie musi z kieszonkowego płacić za pizzę bo mamy rubryczkę "jedzenie na mieście" ;)
    i dobrze, że zainwestowałaś w zestaw do paznokci! też taki mam :) i choć rzadko mam czas go używać to się kilka razy już przydał :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę z tego zestawu, chociaż muszę poćwiczyć :)

      Usuń
    2. ćwicz, ćwicz... ja do perfekcji nigdy nie opanuje z tymi moimi rękami...
      dobrze że mi przypomniałaś, jutr wyciągam maszynę, bo w sobote mamy gości. a co!

      Usuń
    3. ja mam problem z prawą, tzn. lewą ciężko mi pomalować prawą rękę :)

      Usuń
  8. Hej :) Uważam, że wydatki w normie w przeciwieństwie do moich. Też bardzo mi się podoba kategoria "kieszonkowe". Hybrydę miałam raz tylko i to na specjalną okazję, wygodna i spokój na długo. Jak się sprawdzi Twój zestaw, to proszę napisz coś więcej na jego temat, czy warto było zainwestować. 7 kg to naprawdę wynik godny pochwały - gratuluję :) Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, hybryda jest faktycznie wygodna. Oczywiście, że dam Ci znać jak się sprawdza zestaw :). Pozdrawiam

      Usuń
  9. Podziwiam za skrupulatność i konsekwencję. Za kilogramy oczywiście też :-) Choć to przecież konsekwencja. Kiedyś udało mi się schudnąć jakieś 10 kg, więc teraz też muszę uważać co jem. A dobre/zdrowe rzeczy kosztują więcej, dlatego jestem pod wrażeniem Twoich wydatków na jedzenie :) Pomysł z kieszonkowym genialnym. Spróbuje sprzedać mężowi. A że mój mąż zajmuje się telekomunikacją, to mogę doradzić, że z usługami telefonicznymi możesz sporo zejść, oczywiście jeśli nie masz w abonamencie spłaty rat za aparat telefoniczny. pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, ciągle się uczę prowadzić budżet i ciągle gubię kg :). Dzięki za rady. Z tymi tel. niedługo coś zmienimy bo kończą sie umowy. Pozdrawiam

      Usuń