Pages

poniedziałek, 4 kwietnia 2016

Cele i plany na kwiecień



Rok 2016 będzie na pewno rokiem zmian, szczególnie tych dotyczących rozwoju. Rozpoczęłam wspólnie z mężem rok z postanowieniami . Jedne cele są większe, inne mniejsze ale uświadomiłam sobie, że  warto byłoby podzielić je na konkretne zadania do wykonania.  Łatwiej to wszystko ogarnę.  
Chcę podzielić się z Wami moimi planami na kwiecień. Może kogoś zainspiruję lub zmotywuję do działania :).


Plany na kwiecień
  • Nadal zdrowo się odżywiać i regularnie ćwiczyć - jeśli do mnie regularnie zaglądacie wiecie, że jestem na diecie. Schudłam już/dopiero 10 kilogramów.  Zamierzam się nie poddawać, tym bardziej, że postawnowiłam pozbyć się tego balastu raz na zawsze.

Jak już stosuję dietę to i ćwiczę, regularnie. Chyba tylko raz odpuściłam. Nie można się poddawać. Nie ćwiczę tylko dlatego, że się odchudzam, ale również uświadomiłam sobie, że jestem coraz starsza i nie chcę  być dla kogoś ciężarem. Chcę być sprawna jak najdłużej.
  • Kolejny cel, który łączy się z pierwszym chcę zrzucić kolejne 6 kg. Jeśli uda się więcej to super, to takie minimum.


  • Wiosenne porządki w ogrodzie. Rozpoczęła się wiosna i muszę przygotować ziemię do siewu, odkryć niektóre rośliny wygrabić trawnik i uzupełnić go, bo po zimie nie wygląda za dobrze. Uzupełnię rabaty kwiatowe aby latem cieszyć oko.


  • Przeczytać kilka  książek między innymi motywacyjne.  Obecnie zakupiłam " Ogarnij się i zacznij żyć".  Rozpoczęłam interesować się rozwojem osobistym, tworzeniem nawyków i poszukiwaniu szeroko pojętego szczęścia.


  • Rozgryść mój aparat fotograficzny. Już dawno chciałam się z tym tematem zmierzyć. Interesują mnie te wszystkie  zagadnienia. 


Podzielcie się Waszymi planami na kwiecień. Co zaplanowaliście?

16 komentarzy:

  1. DOpiero???
    Nie kochana! To wielka zmiana - czy już kupujesz nowe ciuchy - już szalejesz z zakupami ubraniowymi?

    OdpowiedzUsuń
  2. No właśnie dopiero :) Kupiłam spodnie, bo nawet wyjściowy dres był za duży :) Mam zaplanowane zakupy, ale nie szaleję bo jeszcze walczę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dużo schudlas, jaką masz dietę

      Usuń
    2. Dzięki za komentarz. Dieta 1600 kalorii dodatkowo ćwiczę, propozycje śniadań umieszczałam na blogu, niedługo dodam drugie śniadania i obiady. Pozdrawiam

      Usuń
  3. Zazdroszczę własnego ogrodu...
    "Ogarnij się i zacznij żyć"- brzmi intrygująco :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To zaledwie mały ogródeczek :). Książka co by tu powiedzieć, nie porwała mnie.

      Usuń
  4. trzymam kciuki i podziwiam! ja nie mam za grosz silnej woli, wiec dieta czy ćwiczenia mnie zwykle przerastają. ale zapragnęłam jeździć z rodziną na rowerze... mąż swój musi naprawić, synowi kupimy fotelik a moze i ja jakiś rowerek dopadne... obym dała rade z tą moją ręką... trzymaj kciuki!
    ogród mam, nawet dość spory, ale zupełnie nie umiem sobie z nim poradzić - jestem z blokowisk i nie wiem, co z nim robic!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuję, też kiedyś nie miałam silnej woli, zadziało sie w moim życiu więc i chęci się znalazły. Może zacznij od posadzenia/posiania kwiatów, pomidorów i ziół?

      Usuń
    2. wszystko mi więdnie. zawsze. załamka totalna!
      mam jednego bambusa, ale on żyje siłą woli...


      w ogródku posadziłam w zeszłym roku poziomki i truskawki dla synka. no i maliny same rosną....

      Usuń
  5. Pełna organizacja i zaangażowanie :) My mamy ogrodowe plany na najbliższą sobotę.
    Pozdrawiam, Marta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zaangażowanie przede wszystkim :) Pozdrawiam

      Usuń
  6. Marta, a zdradzisz z jakiej wagi wyjściowej wychodziłaś?
    Ja się ostatnio trochę zasiedziałam, ale wiosna i dłuższe dni napawają mnie energią, którą mam nadzieję jakoś rozsądnie spożytkować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam dość sporo do zrzucenia. Obecnie nie jestem na to gotowa żeby się pochwalić :) Każdy czas jest dobry żeby zacząć (od momentu jak się odchudzam strasznie zmieniło mi się myślenie).

      Usuń
  7. My też mamy w planie kontynuować zdrową dietę i wrócić do regularnych ćwiczeń. Wiosenne porządki w szafie już za nami. A z planów na kwieceń, to jeszcze nasz pierwszy kurs online! Trzymaj za nas kciuki ;)

    PS. Piękny notes na zdjęciu! <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzymam kciuki za powodzenie kursu. A z dietą i sportem to najlepiej zacząć już jutro :) Pozdrawiam

      Usuń
  8. Hej Marta!
    Gratuluje determinacji do ćwiczeń. Ja ciągle znajduję nowe wymówki.. Zainspirowałaś mnie jeśli chodzi o plany na poszczególne miesiące. Mam wyznaczone konkretne cele, bardziej na rok i staram się je aktualizować jak najczęściej. Zazwyczaj robię też plan działań na następny dzień. Ale może jeśli chodzi o treningi to rzeczywiście rozłożenie tego na miesiące pomoże mi bardziej ;) dzięki

    OdpowiedzUsuń