Pages

piątek, 6 maja 2016

Nasz budżet domowy 04/2016


Halo, halo witam Was w maju!
Bez zbędnych słów wstępu zapraszam Was na finansowe podsumowanie kwietnia.




Prezentowane wydatki to koszty utrzymania dwóch dorosłych osób. Oboje z mężem pracujemy, nasze zarobki są zmienne. Oboje dojeżdżamy do pracy środkami komunikacji publicznej lub ze znajomymi. Uprawiamy działkę, przygotowuję własne przetwory, dzięki temu wiemy, co jemy. Chcemy  jeść zdrowo, ale nie drogo. 

Dochody:

Dochód 1
1570,23
Dochód 2
1668,36
Dodatkowe 
0,00
Razem
3238,59


W tym miesiącu nie mieliśmy żadnych dodatkowych dochodów. Oboje się pochorowaliśmy, skutkiem czego są też nisze dochody.

Wydatki stałe:

Energia elektryczna
0,0
Woda + ścieki
50,00
Gaz
0,00
Opał
0,00
Wywóz śmieci
26,00
Abonament za telefony
219,47
TV + Internet
178,88
Kredyt 1
571,05
Kredyt 2
234,67
Kredyt 3
97,44
Kieszonkowe
200,00
Żywność
883,86
RAZEM
2461,37

Tutaj też bez jakiś większych zawirowań. Kieszonkowe dla każdego z nas wyniosło po 100 zł.  W tym miesiącu za moje kieszonkowe zakupiłam książki dotyczące organizacji. Reszta pozostaje bez większych zmian. Obniżyliśmy też  o kilka złotych rachunek za telefon. Wiem, że ta pozycja najbardziej koli w oczy więc w maju mój mąż przechodzi z umowy abonamentowej na kartę, ja dopiero będę mogła to zrobić w październiku, niestety.

Kategoria żywność nieznacznie podskoczyła do góry, Wydaliśmy ponad 800 zł, ale uzupełniliśmy zapasy mąki kukurydzianej, płatków owsianych czy makaronu. 

Wydatki zmienne:

Dojazdy do pracy 1
40,00
Dojazdy do pracy 2
40,00
Kosmetyki/Chemia
69,26
Zachcianki
54,33
Wyjazdy
65,00
Opłaty bankowe/poczta
0,00
Prezenty
0,00
Odzież
406,03
Weterynarz
0,00
Lekarz/zakup leków/badania
0,00
Razem
674,62













W związku z chorobą wydaliśmy mniej na dojazdy do pracy. Uzupełniłam moją szafę, bo odkąd chudnę nie miałam co na siebie włożyć. Dodatkowym motywatorem do zrobienia zakupów odzieżowych były otrzymane  zniżki od 35% do 20%. Zainwestowałam w obuwie sportowe, dzięki poprzednim zakupom  udało mi się nazbierać dodatkowe pieniądze na kartę rabatową, ktora obniżyła  zakup obecnej pary o ponad 50 zł.
Ten miesiąc nie należał do jakiś spektakularnych dochodów czy wydatków. Nawet troszkę wieje nudą :). 

Nadal zapisuję wszystkie wydatki. Teraz wiem ile kosztuje mnie jedzenie dla psa czy zakup chemii. Polecam każdemu, kto rozpoczyna swoją przygodę z finansami.

Jak Wam minął marzec? Udało Wam się coś zaoszczedzić?

25 komentarzy:

  1. W kwietniu ponad 1000 zł na minusie, ale mam nadzieję, że kolejne budżetowanie wyjdzie lepiej, w końcu to pierwszy miesiąc spisywania wydatków. Ja jestem w szoku, ile pieniędzy idzie na zwykłe jedzenie......

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno będzie lepeij :) Trzymam kciuki. Ja też byłam w wielkim szoku ile wydawaliśmy na jedzenie.

      Usuń
  2. całkiem ładny wynik... ja bym najbardziej chciała móc wpisywać w tabelkę dwa dochody, a nie tylko wypłatę męża... no ale cóż...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spokojnie, przyjdzie jeszcze taki czas kiedy będziecie mieli dwa dochody. Wszystko przed Tobą chociaż uważam, że i tak świetnie sobie radzisz :). Pozdrawiam

      Usuń
  3. Podziwiam, że umiesz się dzielić swoimi dochodami i wydatkami. To taki polski temat tabu. Gratuluję tak niskich wydatków. Chciałabym umieć wydać 400 zł na jedzenie dla jednej osoby. Nigdy mi się to nie udało, choć gotujemy sami i używamy minimalne ilości przetworzonej żywności. Gratuluję :) Oszczędności szukałabym w usługach telekomunikacyjnych. Myślę, że można je sporo obniżyć. Chyba, że spłacie w nich aparaty telefoniczne, wtedy jest kwota zrozumiała. Ja walczę z rachunkiem za internet ... nieskutecznie niestety, bo u nas może być tylko Neostrada.. może to się kiedyś zmieni.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmm... mam ciągle z tym dzieleniem dylemat, ale wydaje mi się, że tak jest bardziej autentycznie, prawda? Może spróbuj planować posiłki?

      Usuń
  4. Hej Marta! Jakby nie było, zdaje się, że ponad stówkę odłożyliście? To i tak super, zważywszy na pomniejszone wypłaty. Powiem Ci, że też jestem niesamowicie szczęśliwa, że zaczęłam spisywać wydatki. Wiem teraz ile na co wydaję, wcześniej to po prostu przeciekało przez palce, potrafiłam nie wiedzieć gdzie mi się podziało kilkaset złotych. Dlatego zawsze, wszędzie i każdemu będę powtarzać, że warto je spisywać :) Dobrej niedzieli :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej, doskonale Cię rozumiem, odkąd spisuję jakoś tak więcej mamy pieniędzy :)

      Usuń
  5. Hej:) Wypłaty pomniejszone, ale i tak coś zostało, więc nie jest źle:) Oby w maju było już tylko lepiej:) I potwierdzam, spisywanie wydatków to pierwszy krok i najważniejszy do świadomego wydawania pieniędzy:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja nie spisuję, ale chyba zacznę. Zmotywowałaś mnie do tego!
    ściskam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Co robisz z maki kukurydzianej? warto wypróbować?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Robię naleśniki, nie są tak plastyczne jak z mąki pszennej ale i tak są dobre.

      Usuń
  8. hej Marta! Zamierzam z mężem zakup domu z działką, pytanie jakie masz koszty ogrzewania rocznie? Mogłabyś się podzielić jakiego metrażu jest dom i czym palicie? Obecnie mieszkamy w bloku w dość małym mieszkaniu u koszty utrzymania są naprawdę bardzo niskie (nowy blok, słoneczne mieszkanie od strony południowej) - boję się, że nowe koszty nas przytłoczą... chcemy kupić około 30 letni dom wolnostojący- 120 metrów2..jak to wygląda u Was?:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej,nie jestem specjalistą, ale wydaje mi się, że wszystko zależy od tego czy dom jest ocieplony i ma wymienione okna i szczelne drzwi. My akurat mamy niewielki metraż ok 80 m2 i wydajemy ok 1000-1200 zł, ale wyypytałam znajomych, którzy mają domy powyżej 110 m2 i prawie wszyscy twierdzą, że mieszczą się w dwóch tysiącach. Pamiętaj, że my opalamy dom drewnem, które sami przygotowujemy tzn. rąbiemy i suszymy. Pracy własnej nie liczymy. Zakup można zaplanować i uwzględnic w budżecie :) Pomogłam? :)

      Usuń
  9. Hej! Wydatki na żywność są faktycznie niewielkie, więc gratuluję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej, dziękuję, ale na poczatku nie wyglądało to tak różowo :)

      Usuń
  10. jestem w soku ile wydajecie na tv i telefony. masakra. Zmieniła ostatnio abonament wszystko za daro 30 pln orange abonament i tv+ internet =72.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cześć, my też jesteśmy w Orange i już niedługo wszystko się zmieni, bo kończy się już umowa na jeden tel. Też nam się otworzyły oczy, że przepłacamy i to sporo.

      Usuń
  11. Marta, powiem Ci, że od maja ostro wzięłam się za kontrolowanie wydatków. Uważam, że zbyt dużo kasy idzie na jedzenie i różnego rodzaju "pierdoły". Na razie zaczynam moja przygodę z oszczędzaniem i zacieśnianiem pasa, na koniec miesiąca będę mogła powiedzieć coś więcej.

    OdpowiedzUsuń
  12. Jejuś, coś chyba ominęłam ostatnio ten wpis :P Wydatki są mniejsze niż dochody, więc super :) Ale wydatku na psie jedzenie nigdzie nie widzę, a o nim wspominasz? ;) I jak wam się udało pochorować bez wydatków na leki? :o

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jedzenie dla psa jest w kategorii żywność. Od maja będę uwzględniać je oddzielnie. Nie wydaliśmy nic na leki ponieważ mieliśmy zapasy leków w domu.

      Usuń
  13. Faktycznie bardzo dużo płacicie za telefon. Teraz dużo jest ofert abonamentowych mieszczących się w kwotach 30-40zł miesięcznie z nielimitowanymi rozmowami, SMSami i często też jakimś pakietem internetowym. Niektóre sieci mają w ofercie podpisanie umowy na czas nieokreślony, np. z miesięcznym okresem wypowiedzenia, to też jest ciekawa opcja, bo nie trzeba się wiązać umową na przykład na dwa lata, tylko jak nam się nie podoba, to odchodzimy. Nigdy nie robiłam takiego pisemnego bilansu budżetowego, a to całkiem dobry pomysł.

    OdpowiedzUsuń