Pages

sobota, 2 lipca 2016

Finansowe podsumowanie 06/2016


Zapraszam Was na kolejne podsumowanie miesiąca. Zdajecie sobie sprawę, że już połowa roku jest za nami? Może warto zrobić pierwszy krok i rozpocząć budżetowanie? Nie jest to ani trudne, ani bardzo pracochłonne. Ja się w to wkręciłam :)
W tym miesiącu jesteśmy pod kreską. Jestem optymistką i widzę w tym jedną pozytywną rzecz, mianowicie mieliśmy odłożone pieniądze i nie musieliśmy się zapożyczać ani w bankach, ani u rodziny.
Nawet nie wiecie jak oszczędności potrafią uratować tyłek :).

Prezentowane wydatki to koszty utrzymania dwóch dorosłych osób. Oboje z mężem pracujemy, nasze zarobki są zmienne. Oboje dojeżdżamy do pracy środkami komunikacji publicznej lub ze znajomymi. Uprawiamy działkę, przygotowuję własne przetwory, dzięki temu wiemy, co jemy. Chcemy  jeść zdrowo, ale nie drogo. 

Dochody:

Dochód 1
1970,80
Dochód 2
1958,86
Dodatkowe 
0,00
Razem
3929,66

Tu podobnie jak w porzednich miesiącach. Nie mieliśmy żadnych dodatkowych dochodów. Muszę sie bardziej zmobilizować, bo przecież nie tylko chodzi o oszczędzanie, zarabianie też jest ważne. Mam kilka rzeczy do sprzedania, czas je wystawić na aukcje internetowe.

Wydatki stałe:

Kategoria wydatku
Plan wydatku
Wydatek
Różnica
Energia elektryczna
0,00
0,00
0,00
Woda + ścieki
50,00
50,00
0,00
Gaz
0,00
35,00
-35,00
Opał
0,00
0,00
0,00
Wywóz śmieci
30,00
30,00
0,00
Abonament za telefony
220,00
183,76
+36,24
TV + Internet
178,88
178,88
0,00
Kredyt 1
571,05
571,05
0,00
Kredyt 2
234,67
234,67
0,00
Kredyt 3
97,44
97,44
0,00
Kieszonkowe
200,00
251,50
-51,50
Żywność
850,00
827,54
+22,46
RAZEM
2432,04
2459,84
-27,80


Jak widzicie abonament telefoniczny ciągle spada :). Jesteśmy 36 zł do przodu. We wrześniu również ja zrezygnuję z abonamentu lub go drastycznie obniżę. 
Zaskoczyła mnie ZNOWU kategoria żywność. Nie wiem czy to nie przypadkiem upały spowodowały, że zmieściliśmy się w budżecie. Kupowaliśmy dużo mniej. Ja opychałam się dość często arbuzami i nie miałam ochoty na nic innego. Nie było żadnych grilów, spotkań towarzyskich w naszym ogrodzie itp. okazji.
Swoje kieszonkowe wydałam w całości na  rozwój, ba nawet przekroczyłam tą kwotę o 50 zł. Kupiłam kurs internetowy za 97 zł oraz  artykuły plastyczne i książkę.
Reszta kategorii bez zmian.

Teraz to się dopiero zacznie jazda bez trzymanki. Zróbcie sobie kawę i poczytajcie jak przepuścilismy część oszczędności. Od razu uprzedzam, w słusznym celu.

Wydatki zmienne:

Kategoria wydatku
Plan wydatku
Wydatek
Różnica
Dojazdy do pracy 1
80,00
80,00
0,00
Dojazdy do pracy 2
50,00
50,00
0,00
Kosmetyki/Chemia
100,00
201,38
-101,38
Zachcianki
30,00
172,62
-142,62
Wyjazdy
60,00
299,93
-239,93
Opłaty bankowe/poczta
0,00
0,00
0,00
Prezenty
100,00
125,31
-25,31
Odzież
100,00
461,79
-361,79
Datki/kupony totolotka
50,00
8,00
+42,00
Zwierzęta (weterynarz, leki, karma, pielęgnacja)
100,00
57,76
+42,24
Lekarz/zakup leków/badania
0,00
1,62
-1,62
Ogród
0,00
0,00
0,00
Naprawa
0,00
1.186,69
-1.186,69
Dom
50,00
39,10
+10,90
Razem
720,00
2684,20
-1964,20

















Kategoria kosmetyki i chemia tutaj zaszaleliśmy, zakup w szczegolności środków czystości. Zaskoczyła mnie ilość zakupionego papieru toaletowego, mamy zapas na co najmniej miesiąc. Mąż tłumaczył to promocją :).

Zachcianki. Jedzenie na mieście, kawa również mieście ( i to nie jedna), gra komputerowa.

Kolejna kategoria, która jak widać oszałała. Wyjazdów było sporo w związku z licznymi urodzinami obchodzonymi w rodzinie i wyjazdy do marketów budowlanych.

W związku z dietą ciągle muszę zakupować nową odzież, straciłam już 20 kg ( od lutego). Bardzo się cieszę, ale  odzież jest ciągle do zmiany. Nie mogę pozwolić sobie na niechlujny wygląd. 

Zakupu leków nie planowałam, musiałam kupić jedynie  jakieś środki przeciwbólowe. W naszej aptece zdarzają się różne promocje, mi akurat udało się trafić na godzinę tańszych leków przeciwbólowych i jak widać zapłaciłam grosze.

Pisałam Wam na facebooku,  że rozpoczeliśmy akcję remont. Część materiałów systematycznie kupowaliśmy wcześniej, jednakże w ciągu trwania remontu zmieniła się koncepcja i musielismy część rzeczy dokupić. Mieliśmy dość spory przedpokój do zagospodarowania. Obecnie mieści się w nim kuchnia. Dzięki temu zyskaliśmy nowy pokój. Remont oczywiście nadal trwa. Robimy większość rzeczy sami, nie dość, że oszczędność to i jaka satysfakcja :).
Kategoria dom to nic innego jak dekoracje. 

Jak widzicie wydaliśmy więcej o ok. 1200 zł. Dzięki tworzeniu budżetu i systematycznemu oszczędzaniu mam spokój ducha. Może jestem ciut uboższa, ale uczucie, że nie siedzę w cudzej kieszeni jest bezcenne.

Jak Wam skończył się czerwiec? Na plusie czy minusie? Czekam na informacje od Was .

17 komentarzy:

  1. U nas na plusie, ale tylko dlatego, że dodatkowe zyski pokrywały się z dodatkowymi wydatkami ;) Wspomniałaś na początku o wystawianiu rzeczy na sprzedaż i muszę przyznać, że to moja bolączka... Tzn. od lat o tym gadam i NIC, totalnie NIC. Powinnam się zmobilizować! I cieszę się, że inwestujesz w siebie - zarówno w rozwój, jak i ciuchy, bo zasłużyłaś za determinację i schudnięcie. Ej, całkiem fajny ten miesiąc, u mnie mimo wydatków raczej też optymistycznie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie zaczęłam jeszcze prowadzenia domowego budżetu, u mnie sferę budżetową ogarnia mój partner i wychodzi mu to całkiem nieźle. Aczkolwiek widać po tym poście jakie plusy ma spisywanie wszystkich wydatków. Pewnie gdybyście nie prowadzili domowego budżetu to na koniec miesiąca bylibyście zdziwieni gdzie podziały się pieniądze, a tak to wiadomo na co one poszły, które wydatki były poczynione słusznie, a które można było sobie odpuścić. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fakt, bylibyśmy ogromnie zdziwieni i pewnie na minusie, a tak mamy oszczędności:)

      Usuń
  3. U nas też niestety większe wydatki. Na szczęście dochody też nie najniższe, więc wszystkich oszczędności nie wydaliśmy. Niestety polegliśmy z budżetowaniem i spisywaniem wyników. W lipcu wracam do spisywania wydatków z podwójną motywacją:) Gratuluję pomysłu na nową kuchnię, i życzę szybkiego końca remontu. Co do Twojej diety wielkie LOL! Gratuluję silnej woli i tak świetnych efektów. W taki wypadku wymiana garderoby to wielka nagroda:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, niby zmiana garderoby to wielka nagroda ale...ja nie lubię robic takich zakupów, męczę sie ogromnie :)

      Usuń
  4. U mnie koniec czerwca i początek lipca zdecydowanie na minusie:(, ale pracuje nad tym;). To nieźle zaszaleliście! Ale na zwierzakach widzę udało się zaoszczędzić, ja na moje mam ciągle jakieś niespodziewane wydatki, ale co tam;).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No chyba za wcześnie pochwaliłaś, mój pies właśnie zaliczył wizytę u weterynarza, oj bolało mój portfel, bolało.

      Usuń
  5. WOW, gratuluję straconych 20 kilo! To naprawdę imponujące... :)
    Trochę poszaleliście w tym miesiącu, ale najważniejsze, że za swoje, a nie banku.
    No i fakt, to już będzie na lata. Satysfakcja też chyba spora z samodzielnego remontu, prawda?
    Powodzenia!
    Justyna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również gratuluję! W takim wypadku nie ma co sobie żałować! :)

      Usuń
    2. Dziękuję, satysfakcja ogromna, ciągle jeszcze kończymy remont, ale już bliżej niż dalej

      Usuń
  6. Wow, kiedy następnym razem będę się tłumaczyć, że mogę tyle wydawać, pomyślę sobie o poziomie swoich zarobków (który jest większy niż wasza 2 razem wzięta...) i pomyślę, ile możnaby jeszcze zaoszczędzić ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pomyśl, pomyśl i postaw cel na co Ci są potrzebne pieniądze :) będzie łatwiej

      Usuń
  7. Widzę blog ciekawy, ale chyba nie zarabiasz na nim, jest dobry sposób na niezłe pieniądze , wpisz sobie w google - jak zarobić na blogu drugą wypłatę

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, nie nie zarabiam na blogu, ale wszystko przede mną :)

      Usuń
  8. Podziwiam wytrwałość w diecie i super efekty, może napiszesz coś więcej o swoim odżywianiu. Poza tym tak inteligentna osoba jak Ty zarabia za mało.

    OdpowiedzUsuń