Pages

środa, 24 sierpnia 2016

Co słychać?

Cześć!

Dzisiaj wpadłam dosłonie na chwilę. Nie porzuciłam bloga, po prostu ostatnio dużo się dzieje.

Kończymy remont dodatkowego pokoju, który  będzie pelnił rolę pokoju gościnnego i mojego własnego miejsca, gdzie będę mogła trzymać swoje rzeczy np. maszynę do szycia, której nie będę musiała składać po zakończonej pracy :).

Mieliśmy dość duży remont, bo przenosilismy kuchnię w inne miejsce co wiązało się z wymianą rur wodno-kanalizacyjnych. Dzięki temu zyskaliśmy dodatkowy pokój i spiżarnię.Bałagan oczywiście zrobił się w całym domu. Idąc za ciosem przygotowujemy się do remontu sypialni. Nauczyłam się szpachlować i szlifować ściany. Jeśli kiedykolwiek będę bezrobotna mogłabym to robić, chociaż jest to bardzo ciężka praca i chylę czoła przed wszystkim fachowcami.
Zamówiłam już meble z IKEA. Nie moge się doczekać urządzania.
Na początku września mamy gości więc pokój musi być gotowy do końca tego tygodnia.

Wstałam dzisiaj rano co by przyspieszyć prace remontowe i zatrzasnęłam się w tym nowym pokoju. Wczoraj mąż wstawił drzwi, do których nie kupiłam klamki ( myślałam, że takie rzeczy są w zestawie :)). Pokój opróżniony ze wszystkich narzędzi, po za jednym wiertłem, które  nie mieściło się w otworze na klamkę. Dobrze, że miałam telefon ze sobą, to mąż mnie uwolnił :). Dzisiaj kupuję klamkę, nie ma co.

Przez te 2 tygodnie zapełniałam również nową spiżarkę. Przerabiałam pomidory i cukinię. Mam kilka słoików pomidorów suszonych, ketchupu i przecieru. Nasuszyłam mnóstwo grzybów. Takie domowe wyroby sprawiają mi ogromną frajdę. W całym domu unosi się cudowny zapach grzybów, ziół i suszonych pomidorów. Dojrzewam do roli bogini domowego ogniska :)

Finansowo też nieźle. Nie wydawałam więcej na jedzenie niż te 200 zł na tydzień. Przygotuję dla Was posta jak to u mnie funkcjonuje.


Co słychać u Was? 

Pozdrawiam Was i życzę miłego dnia.

13 komentarzy:

  1. Zatrzaśnięcie w pokoju musiało być nie lada przeżyciem. Dobrze, że mąż był w domu :D
    Domowe remonty potrafią dać się we znaki. Ale satysfakcja po skończonej pracy ogromna. Zazdroszczę spiżarni, to takie moje małe marzenie. Chociaż nie mam póki co zbyt wiele cierpliwości do robienia przetworów, ale mój partner zawsze robi ogórki, a od mamy dostaję pyszne powidła, których nie mam potem gdzie trzymać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie nie było go w domu, dlatego tak bardzo się ucieszyłam, że miałam telefon. Spiżarnia też była moim marzeniem, co prawda nie wygląda jeszcze tak jakbym chciała to i tak się cieszę, że w końcu ją mam.

      Usuń
  2. Uwielbiam ten powiew świeżości zaraz po remoncie. A szpachlowanie? Chylę czoła :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też uwiebiam tą swieżość, ale ile sprzątani tuż po remoncie. Muszę zadbać o swoje dłonie, bo trochę się zniszczyły przez ten cały remont

      Usuń
  3. Hej Marta! Intensywnie u Ciebie :) To zatrzaśnięcie się w pokoju nie było chyba miłe... U mnie cisza, najpierw urlop, a teraz też ciągle coś wypada po pracy i nie mogę znaleźć czasu by coś napisać. W weekend się postaram. Dobrego weekendu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te dni pędzą jak szalone. Udal się urlop? Gdzie byliście?

      Usuń
  4. Faktycznie miałaś szczęście, że zatrzasnęłaś się z telefonem, a mąż mógł podejść i drzwi otworzyć. Dopiero by było, gdybyś tak musiała czekać, aż wróci i Cię uwolni :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie męża nie było w domu, tym bardziej się cieszę, że miałam telefon :)

      Usuń
  5. Taki remont w domu? Fajna sprawa :) Efekt na pewno będzie warto włożonego wysiłku i poświęconego czasu. Mnie też czeka mały remont na początku października, który (mam nadzieję) da duży efekt.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzymam kciuki za Twój remont, przygotuj duże pokłady cierpliowści :)

      Usuń
  6. To klamki nie są dołączane do drzwi? To niespodzianka! W razie remontu będę na to teraz zwracała uwagę, bo zatrzaskiwanie się, w pustym pokoju, kiedy jest tak dużo pracy na pewno nie jest wskazane ;-)
    Zazdroszczę spiżarni ;-)

    Pozdrowienia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie, cieszę się, że ktoś też nie wiedział o tych klamkach :) Logiczne jest, że powinny być dołączone, prawda?

      Usuń
  7. Ja tez mam meble z Ikea - bardzo je lubię! :)

    OdpowiedzUsuń