Pages

sobota, 3 lutego 2018

Podsumowanie finansowe 01/2018


Nie sądziłam, że tu jeszcze wrócę...
Nie sądziłam również, że pisanie sprawozdań finansowych może tak pomagać w zarządzaniu własnym budżetem domowym...
Od ostatniego wpisu sporo zadziało się w naszym życiu...
Zacznijmy od tego, że trochę odpuściłam sobie budżetowanie, co jak się później okazało, odbija mi się czkawką do dziś. Wspomniane zmiany życiowe również po części się do tego przyczyniły.

Od początku...
W ubiegłym roku ciągle zastanawiałam się co chcę dalej robić, tak osobiście jak również zawodowo. Co zmienić? Generalnie byłam ( i jestem) zadowolona, a jednak coś wewnętrznie  wierciło mi dziurę w brzuchu. 
Nie mogłam jednak określić dalej co to jest, aż tu nagle okazja  pojawiła się sama. Szukając pewnych statystyk w Internecie wyświetliło mi się powiadomienie o nowych ofertach pracy. A tam pierwsze ogłoszenie, że poszukują osoby w moim zawodzie. Pomyślałam może to znak.
W domu szybka konsultacja z mężem czy aplikować, bo to jednak ponad 50 km w jedną stronę od domu i pieniądze te same, ale i powiew świeżości, nowe otoczenie, nowe możliwości?
Złożyłam swoją ofertę. Potem poszło szybko, rozmowa kwalifikacyjna i w ciągu tygodnia mogłam pracować w nowym miejscu.

Nie sądziłam, że takie dojazdy mogą mnie tak zmęczyć. Po kilku dniach zaproponowałam mojemu mężowi zmianę miejsca zamieszkania. Ciągnęło mnie do miasta. Małżonek zgodził się, choć niechętnie. Szybka akcja z poszukiwaniem mieszkania ( mamy dwa psy, co nie każdemu się podobało), jednak udało nam się wynająć dwu- pokojowe mieszkanie i tak naprawdę w jeden dzień się przeprowadziliśmy. 

Całe to zamieszanie nie sprzyjało spisywaniu wydatków. Życie się toczyło dosyć szybko, w trakcie mój mąż również zmienił pracę, aż tu nagle okazuje się, że jestem w ciąży ( długo wyczekiwanej).
Stres - jak poinformować nowego pracodawcę, miałam poczucie, że zawiodłam, a z drugiej strony cieszyłam się bardzo. Pracowałam jeszcze kilka miesięcy i niestety musiałam iść na zwolnienie lekarskie. Ominęło mnie przez to kilka intratnych propozycji dodatkowej pracy m.in. prowadzenie szkoleń. Jednak nie żałuję. Niedługo pojawi się nowy członek rodziny,  czas zakasać rękawy i przyjrzeć się na nowo naszym finansom i odbudować oszczędność.
Od stycznia tego roku skrupulatnie spisywałam wszystkie wydatki.

Wydatki stałe:

                                                                                        STYCZEŃ 2018
Kategoria wydatku
Plan wydatku
Wydatek
Różnica
Wynajem mieszkania + opłaty administracyjne
1130,00
1419,00
-89,00
Energia elektryczna
0,00
0,00
0,00
Energia elektryczna 2
0,00
0,00
0,00
Gaz
250,00
258,60
-8,60
Wywóz śmieci
0,00
0,00
0,00
TV + Internet 
55,00
54,96
+0,04
Abonament za telefon
160,00
148,12
+11,88
Kredyt 1
240,00
240,00
0,00
Kredyt 2
180,58
180,58
0,00
Kredyt 3
139,21
139,21
0,00
Żywność
1200,00
717,25
+482,75
RAZEM
3354,79
3157,72
+197,07

Jak widzicie zmieniło się kilka kategorii. Nie udało nam się spłacić wcześniej kredytów i pojawiły się nowe. Niestety. Kredyty 1 i 2 są już na finiszu i w lutym ostatecznie się z nimi rozprawimy. Kredyt nr 3 to zakup nowych telefonów, rata do lipca br.
Wynajem mieszkania i opłaty z nim związane typu czynsz, w styczniu doszło jeszcze rozliczenie wody.
Oba rachunki za energię to: jedna w starym mieszkaniu do którego czasem jedziemy i w nowym mieszkaniu. 
Gaz to kategoria wydatku związana z nowym lokum. Kwota spora, w której mieści się też ogrzewanie.
W ciągu ubiegłego roku zrezygnowałam z TV oraz internetu  z Cyfrowego Polsatu, jak się okazało w cenie tylko internetu CP mam szybki internet i TV u innego dostawcy.
Od lutego abonament za telefony również będą w super cenie ( już mam rachunek i będzie ok. 50 zł). Oj długo mi zajęło zanim pozbyłam się tego wysokiego rachunku.

No i hit. Pamiętacie jak zawsze dużo wydawaliśmy na jedzenie? W tym miesiącu narzuciłam finansowy reżim w tej kategorii i udało się. Poświęcam więcej czasu na kuchnię, planuję posiłki, gotuję na kilka dni i piekę własne pieczywo. To chyba spowodowało mniejsze wydatki na jedzenie.

Wydatki zmienne:


STYCZEŃ 2018
Kategoria wydatku
Plan wydatku
Wydatek
Różnica
Kosmetyki/Chemia
200,00
182,79
+17,21
Zachcianki ( wyjścia na miasto)
50,00
92,21
-42,21
Wyjazdy/Paliwo
500,00
526,05
-26,05
Opłaty bankowe/poczta
10,00
23,29
-13,29
Prezenty
400,00
403,08
-3,08
Odzież
0,00
155,38
-155,38
Datki/kupony totolotka
0,00
0,00
0,00
Zwierzęta (weterynarz, leki, karma, pielęgnacja)
100,00
33,15
+66,85
Lekarz/zakup leków/badania
250,00
297,89
-47,89
Dziecko
300,00
437,87
-137,87
Wyprawka Marta
100,00
45,58
+54,42
Dom
0,00
5,99
-5,99
Krawcowa
30,00
33,00
-3,00
Bilety komunikacji miejskiej
6,00
6,00
0,00
Różne
0,00
26,25
-26,25
Uroda
30,00
30,00
0,00
Razem
1976,00
2298,53
-322,53

























No tutaj to było naprawdę zmiennie.
Pojawiły się nowe kategorie: dziecko, wyprawka Marta itp.

Kolejną kategorią, którą muszę się zająć jest chemia. Uważam, że za dużo wydajemy. Kosmetyków nie używam jakoś dużo i kupuję dopiero jak coś się kończy.
Nie ma już dojazdów do pracy ponieważ mamy jeden samochód więc ciężko było nam to jakoś rozdzielić. 
Opłaty pocztowe i bankowe to wysłanie listów, opłata za kartę bankową ( zapomniałam, że to już rok jak mnie zwolnili z opłat w ramach promocji) oraz opłata za przesyłkę.
Prezenty: To odłożone częściowo pieniądze na wesele oraz pieczenie tortu na urodziny oraz składka na wieczór panieński.
W odzieży mieszczą się zakupy dla mnie, wygodne spodnie ciążowe oraz sukienka na wesele. Nie planowałam takiego zakupu ale mogę się nie zmieścić w tą sukienkę, którą mam od dawna.

Zwierzaki nas kosztowały niewiele, jedynie zakup karmy.

Wydatki na leczenie: w tej kategorii mieszczą się wydatki na leki ( wykryto u mnie nadczynność tarczycy), wizyty prywatne ( ciąża) oraz badania laboratoryjne ( ciąża).
Od razu zaznaczam, że mogłam chodzić na NFZ i owszem na początku to zrobiłam, ale niestety zostałam źle potraktowana przez lekarza i nie chciałam się " użerać" przez kolejne 9 miesięcy. Wolę zapłacić i mieć wizyty w przyjemnej atmosferze. Po drugie pomyślałam, że ten  koszt  po porodzie będzie przeznaczony na zakup pampersów, a ja nie będę się dziwić skąd wziąć na to pieniądze:).

Dziecko to nic innego jak zakup wyprawki, w tej kategorii mieszczą się rzeczy nowe jak i używane.
Moja wyprawka to zakupy do szpitala i na poród.

Do domu kupiłam nowe pudełko na kanapki dla mojego męża :).
Czasem muszę na badania dojechać autobusem. 
W różnych mam zakup lokówki, stara po 5 latach odmówiła posłuszeństwa ( też była kupiona za ok. 30 zł, także świetna inwestycja :) ).
Uroda to wyjście do fryzjera. Wcześniej strzygła mnie koleżanka, a teraz mam do niej po prostu za daleko.

Jak widzicie trochę się u nas zmieniło. Czekają nas nowe inwestycje i przygody :).

Dziękuję, że pomimo mojego milczenia nadal tu zaglądaliście.

3 komentarze:

  1. Hej Marta,
    Widzę, że podobne przeprawy z dojaZdami do pracy, jak były u mnie. Tylko ja ostatecznie pracę zmieniłam, na taką na miejscu. Kochana, gratulacje! Cieszę się z twojego szczęścia! Wydaje się, że nigdy nie ma dobrego momentu na ciążę, ale dziecko wszystko wynagradza! Pozdrawiam. Super, że wróciłaś!

    OdpowiedzUsuń
  2. Ile zmian! Gratuluję ciąży! :)
    Ja w 2017 roku dwa razy zmieniłam pracę, a mój mąż założył firmę, więc wiem, ile to zmian. Strasznie się cieszę, że wróciłaś tutaj do nas, czekałam na wpisy :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Aaaaaa gratulacje! :*

    Wszystkiego dobrego dla Ciebie i Dzidziusia ;) Oby przyszedł na świat szybko i sprawnie, wtedy kiedy nadejdzie czas ;)

    OdpowiedzUsuń